O autorze

Jestem pasjonatką fotografii i wszelkich form rękodzieła. Wolny czas najchętniej spędzam z głową w chmurach, skąd pochodzą pomysły na mysie opowieści. W mojej bajce czuję się najlepiej. Ogromną radość sprawia mi dzielenie się tym co robię. Uwielbiam spisywać moje myśli w notesie, pijąc kawę z cynamonem w ulubionej filiżance. W głośnikach rozbrzmiewa wtedy muzyka bliska memu sercu – Depeche Mode, Czesław Niemen

lub muzyka indiańska. Przy tej ostatniej piszę dla Was mysie historie.

misja mysich opowieści

Tworzę mysie opowieści w kontrze do otaczającej Nas rzeczywistości. Ten bajkowy świat kreuję na podstawie moich dziecięcych wyobrażeń o dorosłym życiu. Życiu pełnym wartości, o których zapominamy w pogoni za codziennością. Ludzkie tęsknoty i pragnienia, które spełniają się w świecie małych myszek. Mysie opowieści to bezpieczny azyl, w którym zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce. Moimi opowiadaniami chcę otulać Cię jak ciepłym kocykiem, który utkałam z dobrych emocji.

wizja mysich opowieści

Marzę o wydaniu książki, która będzie zbiorem opowiadań zebranych z chmurek. W szufladzie czekają już pomysły na cztery tomy mysich opowieści. gdy zamykam oczy widzę je pięknie wydane na regałach małych księgarni.

wyrywa mnie ze snu próba zamknięcia szuflady pełnej kartek, na których spisuję mysie opowieści.

skąd pomysł na mysie opowieści?

Wszystko zaczęło się od pracowni rękodzieła. Pod marką „Myszogród” tworzyłam postacie myszek, wykonanych metodą filcowania na sucho z wełny czesankowej merynosów. Fotografie wykonywałam na potrzeby reklamy. Jednak klienci pracowni pokochali krótkie mysie opowiastki na tyle, że zaczęłam rozważać dłuższe formy opowiadań. Pewnego dnia przyśniła mi się historia Ernesta. Obudziłam się i wszystko spisałam.

To był początek mysich opowieści. Z czasem poczułam, że podświadomie kreuje świat moich marzeń do którego chętnie przenoszą się czytelnicy.

jak powstają bohaterowie mysich opowieści?

Tworzenie bohaterów mysich opowieści zaczynam od charakterystyki postaci. Zastanawiam się jakie cechy charakteru chciałabym jej nadać. Następnie dopasowuje do nich wygląd. Jedno jest pewne – każda z myszek swoim pyszczkiem ma wywoływać uśmiech na twarzach czytelników. Myszy wykonuje z wełny czesankowej merynosów.

Do tworzenia wykorzystuję bardzo pracochłonną metodę filcowania na sucho. Kiedy postać jest już gotowa 

nadaję jej imię, głaszczę po pyszczku i przedstawiam reszcie mysiej rodziny.