Opowiadanie III - Myszki w wielkim mieście


Myszki po pożegnaniu z rodzicami miały główki pełne obaw. Otuchy dodawała im myśl, że są razem. Wiedziały, że nawet jeśli nie znajdą ciepłego domku o jakim opowiadał im Hieronim to zawsze mogą się do siebie przytulić i ogrzać w te jesienne, chłodne wieczory. Myśl o ukochanych rodzicach również rozgrzewała ich małe serduszka.

- Dobrze, że mamy siebie i te wszystkie piękne wspomnienia. Dzięki temu mniej się boję Erneście. - wyznała zziębnięta Florentyna.

Rwąca rzeka wydawała się nie mieć końca. Myszki czuły siłę natury bardziej niż dotychczas. Wiedziały, że muszą być ostrożne. Wystarczyłaby chwila nieuwagi, żeby znaleźć się w lodowatej wodzie i popłynąć wraz z nurtem rzeki. Przytulone do siebie przemierzały bystrą wodę. W pewnym momencie ujrzały z daleka postacie i budynki, które stawały się coraz większe.

- Erneście! To chyba ludzie i ich domy! Twój Tata o nich opowiadał. Wygląda na to, że dotarliśmy w końcu do miasta! - Z entuzjazmem wykrzyczała Florentyna.

- Tata mówił też, że czas jak rzeka płynie. Pamiętasz? - Przypomniał Ernest.

- Tak, teraz już rozumiem co miał na myśli. Czas minął bardzo szybko. Tak szybko jak w rzece płynie woda. Zdawałoby się, że jeszcze przed chwilą baliśmy się postawić nasze łapki na tratwie, a już jesteśmy na miejscu.

Myszki dopłynęły do brzegu rzeki. Zeszły z tratwy i pełne emocji pobiegły przed siebie. Były oszołomione wielkością miasta. Nie miały pojęcia, w którym kierunku powinny zmierzać. Bały się trochę, że zostaną rozdeptane przez ludzi. W końcu były takie malutkie... Biegły co sił w łapkach! Bez żadnej przerwy. Zmęczone przystanęły na chwile. Uniosły pyszczki i ujrzały coś zdecydowanie większego niż rzeka. Ta woda wydawała się być spokojniejsza. Była ogromna. Niczym największa kałuża jaką tylko mogły sobie wyobrazić, a na niej jakby doskonalsze tratwy od tej na której przypłynęły.

- Erneście, do zbudowania czegoś tak wielkiego potrzeba pewnie dużo więcej myszek niż do zbudowania naszej tratwy.


Myszki rozejrzały się dookoła.


- Florentyno, spójrz! - Ernest wskazał łapką jakąś wielką budowlę.

Florentyna zaniemówiła. Podeszli bliżej. Przytuleni podnieśli z zachwytem pyszczki do góry.

- To jest większe niż drzewa w naszym lesie. - Stwierdziła Florentyna.


Myszki długo zachwycały się wielkim drapaczem chmur. Nastający wieczór przerwał im podziwianie miejskich widoków. Uznały, że muszą znaleźć miejsce do spania zanim zapadnie noc. Wyruszyły przed siebie, uważnie rozglądając się dookoła. Ukryły się w zakamarku jednego z budynków.

- Florka, widzisz tę torbę? Musimy się do niej przedostać niezauważeni. Schowamy się do środka i ludzie przeniosą nas do swojego domku.

Hmm, ale co jeśli nas zauważą? Co wtedy zrobimy? - Florentyna miała pewne wątpliwości.

- Nie zauważą. Przecież nie bez powodu mówią „być cichym jak myszka”. Mama nam o tym opowiadała, pamiętasz? Nie ma się czego obawiać. Przedostaniemy się do ludzkiego domku i schowamy gdzieś za szafą lub w bucie. Poczekamy aż zasną i poszukamy jakiegoś bezpiecznego kąta. Idziemy?

- Dobrze, ruszajmy! - Oznajmiła Florentyna. Tym razem z odwagą w swoim delikatnym głosie.

Myszki ruszyły na podbój torby z zakupami. Na przeszkodzie stał próg większy

od nich. Jednak szybko sobie z nim poradziły. Ernest podsadził Florentynę,

która pomogła mu wspiąć się na schodek.

Myszki wdrapały się na torbę i schowały do środka. Zabrane wraz z zakupami dostały się do mieszkania. Gdy usłyszały dźwięk oddalającego się człowieka,

wychyliły pyszczki na zewnątrz.

- Całe szczęście, że ludzie po powrocie do domu myją ręce. - Ernest zauważył okazję do bezpiecznego wydostania się z torby.


Myszki w tym czasie wyszły ze środka i schowały się w bucie.

- Poczekamy aż pójdą spać. Wtedy poszukamy dla nas jakiegoś bezpiecznego kąta. - Ernest przedstawił swój plan.

Nie przewidział jednak tego, że trafią na dom, w którym ludzie żyją trochę jak myszki i nie kładą się spać o wczesnej porze. Florentyna i Ernest tak długo czekali na idealny moment, że w końcu zmęczeni podróżą zasnęli... w bucie.


Ciąg dalszy nastąpi...



108 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie